Moje miejsce spotkania Boga




Kościół w Kanie Galilejskiej

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr - Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
(Mt 16,13-19)



Dzisiaj w liturgii  przeżywamy Uroczystość Poświęcenia Własnego Kościoła. Innymi słowy wspominamy dzień, w którym Nasza materialna Świątynia została poświęcona Panu Bogu. 


Kolejna niedziela zaprasza nas do spojrzenia na wartość miejsca kultu, miejsca spotkania człowieka z Bogiem. Jest to przestrzeń, w której mamy pewność spotkania się z Stwórcą, razem z Jego Synem, w jedności Ducha Świętego. Tak często często ludzie zadają sobie pytanie, gdzie jest Bóg? Ewangelia odpowiada nam na to pytanie słowami św. Piotra, jest obecny w Osobie Jezusa Chrystusa i Jego Kościele. Widocznym znakiem Kościoła jest świątynia. 

Budowla Świątynna wpisuje się się na stałe w życiorys człowieka. Tutaj ma początek nasza wiara, tutaj dokonywały się się, dokonują albo będą się dokonywać  ważne wydarzenia w naszym życiu. Po pierwsze; w tym miejscu lub innym staliśmy się Dziećmi Bożymi, przyjęliśmy Pierwszą Komunie świętą, sakrament bierzmowania, małżeństwa. Wielu z nas dokończyło tutaj swojego żywota, przez obrzęd pogrzebu. To wszystko wpisuje się w naszą historię życia i nie powinno być nam obojętne. To jest znacząca przestrzeń naszego istnienia, ważne punkty na „mapie naszego życia”, dlatego powinniśmy z szacunkiem odnosić się do materialnych świątyń.

Wielu ludzi mówi, nie potrzebuję kościoła do modlitwy, mogę to uczynić w domu. Tutaj też jest Bóg. To prawda, ale kościół jest miejscem uprzywilejowanym, w którym obecny jest Bóg najbliżej człowieka, w Najświętszym Sakramencie. 

Osoby, które świadomie i dobrowolnie rezygnują z obecności w kościele (na Mszy św.), dają wyraz zrywania z ważną przestrzenią własnego życia. Warto to jeszcze raz podkreślić, sakramenty, które przyjmujemy są ważnymi wydarzeniami kształtującymi naszą osobowość. Uciekając przed tym miejscem, uciekamy po części od swojego życia.


Dziękujmy podczas dzisiejszej Eucharystii Bogu, za dar materialnych świątyni, za Jego obecność w nich. Pamiętajmy w modlitwie także za ludzi, którzy trudzili się przy ich budowie, nie szczędząc życia, zdrowia i bardzo często środków materialnych. 

Bogu niech będą dzięki. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chrześcijańska mądrość... Wisdom of Christianity...

Głos Boga... God's voice...