Misyjność Kościoła. XXIX niedziela zwykła


    Jezus odpowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
 (Łk 18,1-8)

Dla wielu ludzi modlitwa wydaje się czymś żmudnym, od czasu do czasu koniecznym. Trudno odnaleźć w niej radość. Rozmowa z Bogiem nie jest czymś emocjonalnym, choć czasami niesie ze sobą emocje, jak w przypadku tej kobiety, która z determinacją szuka pomocy u sędziego. Modlitwa choć bardzo często jest nieodczuwalna na poziomie uczuć, jest spotkaniem z osobowym Bogiem, który chce zaradzić naszym potrzebom. Przykładem tego jest pierwsze czytanie z Księgi Wyjścia, relacjonujące wstawiennictwo Mojżesza u Boga w walce z Amalekitami.  Wiara to nie jest czucie, ale świadomość istnienia Stwórcy. Myślę, że wielokrotnie każdy z nas mógł zobaczyć działania Boga w naszym życiu, szczególnie w sytuacjach "podbramkowych".

   Dzisiaj rozpoczynamy Tydzień Modlitwy za Misje. Słysząc słowo "misyjny", od razu mamy skojarzenia z chrześcijanami na innych kontynentach.  Kościół z natury jest powszechny:

Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury, ponieważ swój początek bierze wedle planu Ojca z posłania (ex missione) Syna i z posłania Ducha Świętego. 
 Dekret o działalności misyjnej Kościoła, Soboru Watykańskiego II


Jesteśmy odpowiedzialni za cały Kościół Powszechny (na całym świecie). Modląc się na niedzielnej Eucharystii, czynimy to w intencji naszych braci i sióstr z innych kontynentów. Najczęściej myślimy, że nasz kościół to lokalna budowla, wspólnota spotykana na modlitwie. Kościół to coś więcej. Ten tydzień ma nam to uświadomić, że Wspólnota Boża to wszyscy ochrzczeni, różnych kultur, tradycji i mentalności. 
   Dla przykładu, w społeczności europejskiej panuje system patriarchalny (głową rodziny jest mężczyzna), w kulturze Eskimosów jest układ matriarchalny (kobieta rządzi plemieniem). Mimo wszystko należymy do tego samego Kościoła. 
Modlitwa jest potrzebna nam wszystkim, w tych miejscach gdzie chrześcijaństwo kwitnie (Ameryka Południowa, Afryka),  jest potrzeba większej liczby misjonarzy duchownych i świeckich, ale w i miejscach potrzebujących reewangelizacji (powtórnej ewangelizacji). Chodzi tutaj o Europę. Kilka lat temu słyszałem pewną historię od księdza, który odwiedził jedną czeską miejscowość. W kościele odbywał się koncert (tam na szeroką skalę kościoły służą za sale koncertowe). Zobaczył, że jedna dziewczyna na szyi miała powieszony krzyż. Zapytał się, czy wie kto na tym krzyżu wisi, ku swojemu zdziwieniu usłyszał, że nie wie. Zadał drugie pytanie, czy wie kto to jest Jezus Chrystus, usłyszał, nie. To jest sygnał, że potrzeba misji dosięga krajów europejskich, w tym Polskę, w której co prawda jest 90 % ochrzczonych, ale duża liczna jest albo nie wierzących, lub tylko posiadających naturę religijną, płynącą z kultury i tożsamości narodowej. Błogosławiony Jan Paweł II podkreślał, że Europa potrzebuje na nowo ewangelizacji.

Zachęceni  przez dzisiejszą Ewangelię do modlitwy, realizujmy ją nie tylko za siebie, ale ze świadomością misyjną w intencji całego Kościoła.

Życzę dobrej niedzieli i tygodnia. 
Szczęść Boże.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chrześcijańska mądrość... Wisdom of Christianity...

Głos Boga... God's voice...